Subscribe:

piątek, 3 czerwca 2011

Żelazny Król - Julie Kagawa


Tytuł: Żelazny Król
Autror: Julie Kagawa
Wydawca: Amber Wydawnictwo
Cykl: Żelazny Dwór
Premiera: 2011-03-22
Ilość stron: 351

Jako dziecko uwielbiałam czytać niesamowite historie, baśnie i legendy. Nawet nie pamiętam, kiedy to wszystko się zaczęło, ale niewątpliwie od najmłodszych lat fascynował mnie świat pełen nadprzyrodzonych istot, gdzie wszystko mogło się zdarzyć. Nadal bardzo ciepło wspominam tamte czasy, kiedy to nie mogłam oderwać się od Przygód Piotrusia Pana, Baśni Braci Grimm czy słynnej Alicji w Krainie Czarów. Niestety coraz częściej obserwuję, że dzieci zamiast przenosić się w świat pełen magii i czarów za pomocą książek, grają w rozmaite gry komputerowe czy siedzą godzinami przed ekranem telewizora. Od razu napiszę, że nie mam nic przeciwko takiej formie rozrywki - sama bardzo często gram w coś albo oglądam jakiś film, ale moim zdaniem co za dużo to niezdrowo. Poza tym trochę zasmuca mnie fakt, że większość dzieci prawie w ogóle niczego nie czyta, a tylko i wyłącznie korzysta z cudów techniki. No dobra, koniec moich wywodów i refleksji - czas na Żelaznego Króla.

Spróbujcie wyobrazić sobie świat pełen magii, niczym z starodawnych baśni i legend, gdzie żyją elfy, satyry, chochliki i inne nadludzkie stworzenia - zarówno te dobre, jak i złe. Do tego niesamowitego świata dodajcie odrobinę naszego codziennego życia, gdzie królują nauka i postęp techniczny. Gdy połączycie te dwie różne rzeczywistości, ujrzycie świat stworzony przez Julie Kagawa; świat piękny, choć niekiedy mroczny, gdzie wilk nie zawsze jest drapieżnikiem, a Czerwony Kapturek bezbronną ofiarą.

Książka opowiada historię szesnastoletniej dziewczyny, która nie jest zwykłą nastolatką z paczką przyjaciół i chłopakiem. Meghan Chase nie jest również kolejną słodką czirliderką zadufaną w sobie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Meghan to tylko prosta dziewczyna ze wsi, której jedynym przyjacielem jest Robbie. Jednak panna Chase to niezwykła młoda dama, która nie ma pojęcia o tym kim naprawdę jest, lecz wszystko zmienia się w dniu jej szesnastych urodzin, kiedy mały Ethan zostaje porwany, a przyjaciel Rob wyjawia jej prawdę o sobie, o otaczającym ich świecie i o niej samej. Od tej chwili Meggi musi zmierzyć się z nową rzeczywistością, co wcale nie będzie proste, bowiem będzie musiała stanąć oko w oko z zawiłym światem Elfów i innych dziwnych stworzeń oraz czekają ją trudne wybory, które zadecydują o tym, jak będzie wyglądać jej przyszłość.

Książka pani Kagawa niesamowicie mnie wciągnęła. Na każdym kroku czułam ten baśniowy klimat, który przywołał bardzo ciepłe wspomnienia z lat dziecinnych. Oczywistością dla mnie, jak i zapewne dla większości czytelników jest to, że Julie Kagawa inspirowała się m.in. Alicją w Krainie Czarów, Snem nocy letniej czy Przygodami Piotrusia Pana. Nawiązań do różnych fantastycznych książek jest wiele, np. Bohaterowie, chociażby Puk czy Oberon albo nazwa elfiej krainy - Nigdynigdy, która może kojarzyć się z Nibylandią. Niektóre osoby mogą nie być zachwycone tak dużą liczbą powiązań z innymi dziełami literackimi, ale ja nie należę do ich grona, albowiem te powiązania sprawiły, że znów poczułam magię tamtych wspaniałych książek. Poza tym autorka dodaje coś od siebie, dzięki czemu stworzyła naprawdę dobry paranormal romance, który nie jest taki płytki, jaki może się wydawać czytelnikom o innym guście literackim.

Akcja powieści jest odpowiednio stopniowana i wyważona, jednak nie oznacza to, że nie trzyma osoby czytającej w napięciu. Żelazny Król zaskakuje i pozostawia po sobie wiele pytań, na które odpowiedzi poznamy dopiero w kolejnych tomach. Książka ta kończy się w bardzo intrygującym momencie, co sprawia, że nie mogę doczekać się kolejnych części.

Bohaterowie powieści Julie Kagawa są różnorodni; niektórzy z nich nie mają przed nami prawie żadnych tajemnic, inni są dla Nas na razie zagadką. Myślę, że każdy znajdzie sobie swojego ulubieńca - ja takowych mam kilku. Chyba największą sympatią darzę Grimalkin'a - mądrego i gadatliwego kota, który w mojej wyobraźni przypominał pucowatego, szaro prążkowanego pogromcę myszy. Główna bohaterka również zasłużyła sobie na moje uznanie, a najbardziej jej dobre serce, spryt i upór, gdyż jak czegoś chciała, to umiała postawić na swoim. Bezsprzecznie w zaszczytnym gronie moich faworytów nie mogło zabraknąć mrocznego i niebezpiecznego księcia - Ash'a, który przyciągnął mnie jak magnes, tym swoim zachowaniem typu 'bad boy'. Jest jeszcze jedna postać, którą bardzo polubiłam za jej lojalność, sarkazm i psoty - oczywiście mowa teraz o Puk'u.

Na wielką pochwałę zasługuje wydawnictwo, bowiem okładka, jak i wnętrze książki są przepiękne. Aż miło się czyta, gdy widzi się tak ładnie ozdobione kartki. Bardzo się cieszę, że wydawnictwo zachowało tym razem oryginalne okładki. Jeśli jestem już przy bardziej technicznych kwestiach to narratorem książki jest Meghan, a cała powieść podzielona jest na trzy części. Narracja powieści jest moim zdaniem bardzo dobrze prowadzona i przyjemnie się to wszystko czyta. Ponadto Żelaznego Króla cechuje świetny humor i różnego rodzaju komizm.

Julie Kagawa napisała bardzo dobrą książkę, którą mogę bez cienia wątpliwości polecić wszystkim miłośnikom fantasy, romansów paranormalnych, baśni i legend. Myślę, że czytelnicy nie powinni się zawieść na tej powieści  - jedyną rzeczą, która może im przeszkadzać jest inspiracja autorki innymi, świetnymi historiami. Mimo wszystko uważam, że osoby, które sięgną po dzieło pani Kagawa bardzo miło i przyjemnie spędzą czas z tą wciągającą lekturą.

Ocena: 9,5/10

17 komentarze:

kasandra_85 pisze...

Wydawało mi się, że dodałam komentarz, ale to pewnie z pośpiechu. A więc jeszcze raz:). Książka wydaje się być ciekawa a wysoka ocena tylko podkreśla, ze będę musiała bliżej się jej przyjrzeć:). Pozdrawiam!!

monis1900 pisze...

Zdecydownie muszę ją przeczytać :) Jest to kolejna pozytywna recenzja tej książki, jaką widzę, więc nie mam wyboru :)

Bujaczek pisze...

Zaciekawiłaś mnie tą książką :D

KamCia pisze...

Fantasy jest moim ulubionym gatunkiem, dlatego z chęcią zapoznam się z tą książką.

Fonin pisze...

I znów książka, która miałam okazje kupić, a tego jakiś niewiadomych powodów nie zrobiłam. I znów żałuje. Recenzja świetna, kolejna pozytywna jaką czytam o tej książce. I po prostu muszę mieć tą książke.

Tirindeth pisze...

O tak, zgadzam się. Książka jest świetna! ;)

Rosemary pisze...

Od dawna chcę się zabrać za tę książkę, ale nia mam sposobności. Twoja recenzja sprawia, że mam ochotę czym prędzej udać się do księgarni i ją zakupić.

Patsy pisze...

Coś mnie do tej książki przyciągało i szczerze zastanawiałam się nad jej kupnem, dzięki Twojej recenzji na utwierdzam się w przekonaniu, że prędzej czy później trafi w moje łapki, a inspiracja innymi historiami, teraz praktycznie jest wszędzie, bo napisano tyle książek o podobnej tematyce że hej :-)

Caroline Ratliff pisze...

Niech mi ktoś kupi tę książkę! Tak strasznie chcę ją przeczytać! xD

Varia pisze...

Zapowiada się smakowicie, a nawiązania do Alicji i Piotrusia Pana podsycają moją ciekawość :)

toska82 pisze...

lubię takie baśniowe światy, krainy, więc pewnie się na nią skuszę :D

Rudzielec pisze...

Zachęciłas mnie. Z chęcią przeczytam! ;))

MirandaKorner pisze...

Początkowo nie byłam do niej przekonana, ale teraz... muszę przeczytać! ;)

http://czytelniakasi.blogspot.com/ pisze...

Fajna recenzja, bardzo zachęcająca.
Jak trafie na książkę, przeczytam.
Pozdrawiam,
Kass

Heather pisze...

Ja niestety nie należę do osób lubiących kiedy autor książki wzoruje się na innych utworach. W ogóle nie jest to chyba książka chyba nie dla mnie. Nie przeczytam.

Cassin pisze...

Zgadzam się z oceną i także nie mogę się doczekać części następnych ;)
Bardzo fajna recka !

UpiornyGroszek pisze...

Chociaż nie przepadam za gatunkiem paranormal romance tę książkę z chęcią bym przeczytała :) Chyba dzięki tej baśniowości- moje wewnętrzne dziecko uwielbia takie klimaty ;)
Pozdrawiam serdecznie!

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...